Jak ruszyć z miejsca i wyznaczyć kolejny cel

Piłeczka tenisowa pod wpływem uderzenia rusza z miejsca i zmierza w określonym celu, zostawiając ślady.

Jak ruszyć z miejsca

Jak ruszyć z miejsca, gdy nie wiem, co dalej? Jaki zrobić kolejny krok? Odpowiem za chwilę na to pytanie, ale najierw krótka hitoria- sen.

Przemierzałam spokojnie ulice swojego miasta, gdy w pewnym momencie poczułam w ciele dziwne odrętwienie. Nagle stanęłam bezwładne w miejscu. Próbowałam ruszyć ręką, ale nawet koniuszki placów nie chciały drgnąć. Świat zdawał się tym nie przejmować, ludzie mijali mnie zajęci swoimi sprawami. Nikt nie zwracał na mnie uwagi. Zupełnie nie wiedząc, co się dzieje, wpadłam w panikę i już miałam zacząć krzyczeć, aż nagle… obudziłam się.
Minęła dłuższa chwila, zanim doszło do mnie, że to był tylko sen. Na wszelki wypadek sprawdziłam sprawność wszystkich swoich kończyn… uff, w porządku – odetchnęłam z ulgą.


Moja babcia zawsze powtarzała mi, że sny mają moc i nie powinno się ich lekceważyć. Choć podchodzę do tego z lekkim przymrużeniem oka, tym razem postanowiłam chwilę się nad tym zastanowić.
Rzeczywiście, od jakiegoś czasu mam wrażenie, że świat pędzi w najlepsze, a tylko ja stoję w miejscu. Tak jakby ktoś przykleił mnie do podłogi. Od razu przypomniał mi się film “Dzień świstaka”, w którym bohater wciąż od nowa przeżywa ten sam dzień. Poczułam, że ze mną jest podobnie.


Zaczęłam zastanawiać się, czy jestem w tym odosobniona. Zawsze wydawało mi się, że ludzie wokół mnie prą cały czas do przodu, nie oglądając się za siebie. Inni, w odróżnieniu ode mnie, realizują się, osiągają sukcesy. Jednak, gdy zapytałam o to kilkoro moich znajomych, niechętnie przyznali, że mają podobne odczucia.
Ktoś kiedyś powiedział mi, że w życiu czasem trzeba się zatrzymać, zastanowić się nad tym, czego chcemy. Tyle że ja przecież wcale nie chcę się zatrzymywać! Chcę iść naprzód, chcę coś robić, działać, osiągać cele. Ale jakie cele?
Dotarło do mnie, że naprawdę nie wiem, czego chcę. Skoro mam wrażenie zbytniej stagnacji i to mi przeszkadza, to może rzeczywiście nadszedł czas, by odpowiedzieć sobie kilka pytań. To pytania – czego oczekuję od życia i co mogłabym zrobić, by ruszyć z miejsca, w którym utkwiłam.

Od czego zacząć, gdy chcesz ruszyć z miejsca

Usiadłam wygodnie w fotelu i punkt po punkcie zaczęłam wypisywać rzeczy, które chciałabym zrobić, ale z jakiegoś powodu do tej pory tych zamiarów nie zrealizowałam. Przypomniałam sobie wszystkie niespełnione marzenia, porzucone sprawy. Ku mojemu zaskoczeniu lista była niewiarygodnie długa. Następnie postarałam się przypisać im miejsce w hierarchii, żeby wiedzieć, która z tych spraw jest dla mnie szczególnie ważna, a która może jeszcze poczekać. Do każdego zadania dodałam czynniki, które przeszkodziły mi w realizacji zamierzonych celów. I tu okazało się, że głównym powodem był strach i brak wiary we własne możliwości.


Tak, ten duet jest zmorą wielu tych z nas, którzy chcą coś zrobić, ale zwyczajnie paraliżuje ich brak odwagi. Zamiast iść do przodu, nieruchomieją i tylko obserwują, jak świat przesuwa się obok nich.
To, że pojawia się strach i niepewność, to bardzo naturalna reakcja w momencie wprowadzania zmian. Większość z nas reaguje w podobny sposób. Podejmij jakąś aktywność, a zadziała zwykła fizyka. Zrób krok, choćby najmniejszy, w kierunku, który obrałeś, a zmiana przyjdzie razem z nim.

A co, jeśli nadal nie wiem, jak ruszyć z miejsca i w którą stronę pójść?

Jeszcze raz przyjrzyj się swoim pragnieniom, potrzebom – być może od lat marzysz o podróży w odległe zakątki świata lub chcesz rozwijać swoją pasję malarską albo zwyczajnie odpocząć. A to, że akurat stanąłeś w miejscu, może być oznaką tego, że to, co do tej pory robiłeś, nie jest w zgodzie z Tobą. Bądź szczery ze sobą, sprawdź, co jest dla Ciebie tak naprawdę ważne, co czyni Twoje życie pełnym i prawdziwym, i co przybliży Cię do realizacji tych marzeń. Próbuj, doświadczaj. Poszukaj wsparcia, być może będzie to klub dla ludzi o podobnych zainteresowaniach, a może rozmowa z życzliwą Ci osobą. Dobrym rozwiązaniem jest tu skorzystanie z coachingu, polegającego na pracy nad realizacją swoich celów. Zrób mały krok w urzeczywistnianiu swoich planów, potem następny i kolejny.

A może po prostu potrzebujesz zatrzymać się na chwilę, zajrzeć w głąb siebie. Być może to czas na zbieranie pomysłów, analizowanie. Warto wszystko zapisywać, by nic ważnego Ci nie umknęło. Praktyczne wskazówki,jak to robić możesz przeczytać w artykule „Zajęty nicnierobieniem„.


A jaki będzie Twój pierwszy mały krok?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona korzysta z plików cookie, korzystając z niej zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej informacji.